
'Pamiętam, jak powiedziałam mu, że za kilka lat chcę jechać do Paryża, żeby znaleźć prawdziwą miłość, on wtedy oderwał się na chwilkę od czytania 'Bravo Sport', spojrzał na mnie i rzekł: 'Ja tam będę w tym samym czasie co Ty, zobaczysz.. znajdziesz mnie.' I tak właśnie było. On w towarzystwie swojej ukochanej przeszedł obok mnie obojętnie, a ja spojrzałam w tył za nim i drżącym głosem zawołałam 'Znalazłam Cię'. On nie usłyszał, albo nie chciał usłyszeć. Wtedy zrozumiałam, że samotność jest moim przeznaczeniem, otarłam łzę i poszłam dalej.'