9 lipca 2012

Droga Wolna



Pamiętasz, jak pięć lat temu miałeś taki kaprys i oznajmiłeś, że odchodzisz? Liczyłeś, że ona zrozpaczona padnie przed Tobą, ponownie wyzna Ci miłość, nie pozwoli nigdzie odejść? Musiało Ci być głupio, gdy podeszła do drzwi, otworzyła je na oścież i powiedziała 'Droga Wolna.' Wtedy Ty, ten nieziemsko przystojny, pewny siebie i swojego wdzięku twardziel, padłeś przed nią na kolana, wykrzyczałeś 'Kocham Cię. Nie zostawiaj mnie!'. Ona zaczęła się wtedy śmiać, przytuliła Cię mocno i zapytała: 'No i po co ściemniasz kochanie?'